Biała sukienka

zdj wyrozniajace

3FotorCreated

Któregoś gorącego dnia zamarzyła mi się biała sukienka dla Gai. Pomysłowi poświęciłam caaaaałą tablicę na Pinterest, tak byłam zmotywowana żeby ją uszyć! 🙂 Koronka, szelki z falbankami, najlepiej na krzyż na pleckach, to miał być motyw przewodni, podobnie jak w tej sukience Jazz Flamingo.

Już od dłuższego czasu miałam hopla na punkcie lnu, więc naturalnie moja uwaga poszybowała w kierunku belek właśnie z tym materiałem kiedy, jak zwykle mimochodem, wpadłam do sklepu z tkaninami. Len to ponoć tkanina dość kontrowersyjna… Długo ciągnęła się za nią jak ta zmora łatka tkaniny dla ubogich, by dopiero nie tak dawno temu zostać prawdziwie docenioną za jej niewątpliwe walory. Len jest szalenie przewiewny, co na upalne dni daje komfort, którego nie sposób porównać do jakiejkolwiek innej tkaniny… może jedynie do hasania na łące tak jak nas Pan Bóg stworzył, ale to inna bajka.

Mój wybór padł na najdelikatniejszy, jak mi się wydawało, len w kolorze złamanej bieli. Cóż… prawda jest taka, że do uszycia lnianej letniej garderoby na kolejny rok pokuszę się o zakup lnu, który został dodatkowo zmiękczony, bo temu, z którego uszyłam tę sukienkę do miękkości wymarzonych ubranek dziecięcych troszkę daleko. No i pozostaje kwestia tej jednej wady lnu, z którą nie da się nic zrobić… Len gniecie się jak szalony! Len się gniecie, dzieci się brudzą… Nic się z tym nie zrobi, a bo i po co 😉

Wszystkim wrażliwym na wysokie temperatury gorąco polecam kilka lnianych pozycji w szafach zarówno dziecięcych, jak i tych należących do starszyzny plemienia. A tych, którzy do lnu wciąż nie są przekonani, zachęcam do lektury tego ciekawego wpisu  Michała Kędziory, znanego jako Mr Vintage.

4FotorCreated2FotorCreated 8FotorCreated FotorCreated

 

Facebook
Twitter
Pinterest
Instagram

Comments

comments

Dodaj komentarz

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial