o mnie

Miło mi Cię tu widzieć.

Być może jest kilka powodów, z jakich Twoje poszukiwania przywiodły Cię na mój blog. Pozwolę sobie myśleć, że podoba Ci się to co tworzę i tak jak ja wierzysz, że nie ma piękniejszego widoku niż kochane przez rodziców, szczęśliwe dziecko.

Ja staram się miłością obdarzać Gajkę na każdym kroku, czasem ciut subtelniej, niepostrzeżenie przemycę całusa, przytulę. Czasem zabiorę ją na wycieczkę do lasu, gdzie z zapałem małego odkrywcy podnosi każdy kamień i patyk. A czasami, tak jak to będziesz obserwować na tym blogu, stworzę coś tylko dla niej, własnymi rękami, angażując w to swój czas, uwagę, w każdą uszytą, wydzierganą rzecz wkładając odrobinę siebie.

Dlaczego rękodzieło?

Przyczyn jest wiele, pozwolę sobie ograniczyć się tylko do kilku. Jedną, bardzo prozaiczną jest fakt, że nie wszystko, co proponują mi sieciówki, wpasowuje się w moje poczucie estetyki, a przy produktach bardziej wyszukanych – w zasobność mojego portfela. Często materiały, jakość i sposób, w jaki tworzone są małe ubranka odbiega standardami od tego, co chciałabym mieć w Gai szafie w idealnym świecie.

Drugi, o wiele ważniejszy powód jest taki, że niejako wyssałam miłość do ręcznie robionych rzeczy z mlekiem mojej Mamy. Moja mama, babcia, prababcia, wszystkie one tworzyły wspaniałe dzieła. Sweterki, czapeczki, firany, obrusy, poduszki, pierzyny, magiel do pralki (!), czy kaflową kuchnię w starym wiejskim domu. W mojej ocenie nie ma nic piękniejszego niż własnoręcznie tworzone przedmioty, bo za każdym z nich stoi inna ciekawa historia.

Dlatego właśnie prezentowane tu przeze mnie mniejsze i większe projekty są moim powodem do dumy. A że Gaja, choć miewa humory, jest naszym kochanym dzieckiem, tym chętniej je tworzę, jako że większość z nich dedykowana jest temu małemu odbiorcy. Mam nadzieję, że Wam również przypadną one do gustu i kto wie… może zostaniecie tu ze mną na dłużej.

Karolina Mierzejewska

 

FotorCreated